|
Blog > Komentarze do wpisu
W POSZUKIWANIU CENTRUM
Starachowice s± dziwnym miastem pod wieloma wzglêdami. Jednym z tych „wzglêdów” jest brak centrum miasta. Od po³±czenia Wierzbnika, Starachowic i innych kilku pomniejszych wiosek w jeden twór w 1939 roku minê³o ponad 70 lat a miasto nie wykszta³ci³o jednego centralnego miejsca.
Nasuwa siê pomys³, ¿e skoro by³y dwa miasta, to powinny byæ dwa centra. „W³a¶ciwe” Starachowice by³y od zawsze osad± fabryczn± i jako takie nie posiada³y rynku z prawdziwego zdarzenia. Plac aspiruj±cy do tego miana zajmuje obecnie dworzec PKS.
Natomiast Wierzbnik posiada „prawdziwy” rynek od zarania dziejów. Tylko czy kto¶ z obecnych Starachowiczan uwa¿a, ¿e to centrum miasta? Na zdjêciu Szko³a Podstawowa nr 9 maj±ca siedzibê w centrum miasta.
Przyjê³o siê uwa¿aæ, ¿e centrum znajduje siê wzd³u¿ al. AK, przy której stoi jeden z najd³u¿szych i najbardziej „krzywych” bloków – falowiec (na zdjêciu).
Wraz z ul. WP i Na Szlakowisku al. AK stanowi centrum miasta, a placem centralnym jest miejsce zajmowane przez targowisko Manhattan. Na zdjêciu budynek Spó³dzielni Mieszkaniowej przy ul. WP, który stoi równie¿ w centrum.
Targowisko wkrótce zniknie i od przysz³ych w³odarzy miasta bêdzie zale¿eæ czy miejsce to zostanie przekszta³cone w prawdziwe centrum miasta – plac na którym bêdzie siê mo¿na spotkaæ, posiedzieæ, wypiæ kawê czy piwo a w zimie np. po¶lizgaæ siê na lodowisku. Próba podjêta w obrêbie ska³ek (z grzybkiem i fontann±) wygl±da obiecuj±co tyle, ¿e ma³a przestrzeñ w jak± wsadzono wspomniane obiekty, nie zas³uguje na miano nazywania jej centrum miasta. ¶roda, 21 kwietnia 2010, krpi
|
|